Warszawska kranówka w naszym biurze

Ekologicznie czy nie?

Większość z nas stara się dbać o środowisko. Kupujemy jaja z wolnego wybiegu, produkty oznaczone napisem bio, zbieramy nakrętki i nie wyrzucamy baterii do kosza. Co prawda w kwestii segregacji śmieci nie jesteśmy już jednomyślni. Trochę to nasze lenistwo, a trochę nikt z nas nie wie jak robić to poprawnie. Zasady zmieniają się szybko czego odzwierciedleniem są różne zwyczaje w domach bliskich i znajomych. Nikt z nas jednak nie pyta o zasadność poszczególnych działań tym bardziej, że temat ani wdzięczny ani interesujący. W biurze konfrontacja poglądów na temat ochrony środowiska jest jednak nieunikniona. Zwłaszcza gdy jako organizacja postanowimy działać w zgodzie ze środowiskiem.

Picie wody z kranu

Przygotowując się do wprowadzenia nowych ekologicznych standardów koniecznych do uzyskania certyfikatu zielonego biura musiałem zmierzyć się z różnymi poglądami na temat dbania o środowisko. Pierwszym pomysłem, który wzbudził największe niezadowolenie była decyzja o włączeniu się do kampanii Miejskiego Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji dotyczącą picia warszawskiej kranówki. Jest to kolejna kampania społeczna zachęcająca warszawiaków do picia wody z kranu, co wciąż dla wielu stanowi pewną egzotyką. Jedni obawiają się dolegliwości żołądkowych znanych z zagranicznych podróży, drudzy uznają, że woda w butelce jest bogatsza w minerały. Oczywiście nic bardziej mylnego. Przede wszystkim należy podkreślić, że woda w naszych kranach jest bezpieczna pod względem mikrobiologicznym i chemicznym, a zawartość składników mineralnych jest często bogatsza od wód źródlanych dostępnych na półkach sklepowych. Mimo, że nie dla wszystkich było to wystarczające uzasadnienie, to 18 kwietnia we wszystkich salach konferencyjnych pojawiły się specjalnie oznakowane karafki z warszawską kranówka. Tak, więc bez względu na to czy jesteś naszym klientem, kandydatem lub pracownikiem pijesz kranówkę. Nieprzejednanym, a tacy z pewnością się znajdą, zaproponujemy herbatę, kawę lub przegotowaną wodę. Kolejne działania przed nami, ale na ich opisanie przyjdzie jeszcze pora.